Pierwsze profesjonalne lekcje jazdy na snowboardzie.

Drugiego dnia znowu wyszedłem z samego rana z rodzicami na stok, znowu chciałem jeździć! Poprosiłem rodziców o instruktora snowboardu, a z racji tego, że ojciec był za wychowaniem dziecka w duchu sportowym, dostałem go. Zacząłem z nim naukę od podstaw bo zauważył kilka zasadniczych błędów, które robię w czasie jazdy. Uczył mnie od podstaw a ja byłem w niego wpatrzony jak w Boga. Spędziłem z nim cały dzień, był bardzo zachwycony moimi postępami i zawziętością co dla tej dziedziny sportu. Mówił, że snowboard należy do sportów ekstremalnych, że to nie tylko zwykła jazda ze stoków z rodzicami. To coś więcej. Pokazał mi film, jak młodzi chłopcy jeżdżą w ogromnych górach, z ogromną prędkością i robią nie zwykłe ewolucje! Lecz nie tak młodzi jak ja. Chciałem się tego nauczyć. Lecz byłem jeszcze na to za młody. Mówił, że jeśli odwiedzę go za kilka lat nauczy mnie tego. Bo sam jeździ w takich warunkach a tu tylko dorabia czasem i przekazuje  wiedzę takim młodym chłopakom jak ja. Chciałem być taki jak on.

Leave a Reply

AD
RSS