Spełnienie marzeń. Finał mej przygody ze snowboardem.

Finałem mych przygód ze snowboardem był udział w zawodach rankingu światowego! Już byłem tak bardzo spełniony, że nawet nie poczuwałem potrzeby wygrania tych zawodów. Ale pomyślałem sobie, że skoro tak daleko zaszedłem, tylko i wyłącznie dzięki ciężkiej pracy to dlaczego mam teraz zaryzykować i sobie odpuścić? Zacząłem roczne przygotowania do startu. Miałem już wtedy 18 lat. Mówię już bo moja przygoda ze snowboardem trwa już dziesięć, ale jak na rozgrywki na skalę świata to naprawdę mało. Zawody odbywały się w USA. Było podzielona na zwykły zjazd klasyczny, slalom ale i ewolucje i skoki z ogromnych wysokości. To mnie kręciło najbardziej. Miałem odpaść już na slalomie, bo nigdy tego nie lubiłem, ale spiąłem się w sobie i znowu podołałem temu wyzwaniu. Dotarłem do ścisłego finału. Teraz został tylko czas na ewolucje i skoki. Wygrałem! Zostałem mistrzem świata sportów ekstremalnych a dokładniej snowboardu. Pierwszy raz, poczułem się tak szczęśliwy, że płakałem ze szczęścia. Teraz jeżdżę już tylko amatorsko. Daję szansę innym i  uczę młodych jazdy na desce.

Leave a Reply

AD
RSS